Nieudolna zbiórka pieniędzy na Wikipedii

Nieudolna zbiórka pieniędzy na Wikipedii – jak to naprawić

Od ponad trzech tygodni na Wikipedii widnieje komunikat, z prośbą o dobrowolne wsparcie finansowe. Tego typu akcje są organizowane co pewien czas i pomagają w utrzymaniu portalu. Z treści komunikatu można się dowiedzieć, że gdyby każda osoba, która teraz czyta ten tekst, przekazała 10 zł, nasza zbiórka skończyłaby się w ciągu godziny. Dlaczego więc zamiast godziny, zbiórka musi trwać kilka tygodni? Moim zdaniem komunikat jest nieudolny, za długi, nieprzyjazny użytkownikowi i źle umieszczony, słowem – mocno niedopracowany. Przez co, w efekcie, zbiórka trwa o wiele dłużej i przynosi o wiele słabsze rezultaty.

Gdyby dopracować kolorystykę, treść komunikatu i układ poszczególnych sekcji można by, bez żadnych dodatkowych nakładów finansowych, znacząco zwiększyć współczynnik konwersji i tym samym zebrać o wiele więcej pieniędzy.

Wprowadzenie

Komunikat można zobaczyć na stronie głównej Wikipedii oraz na poszczególnych podstronach. Wygląda to następująco.

Zbiórka na Wikipedii - nieudolny komunikat
 

Powyższy screen pomniejszyłem do 700 pikseli szerokości, tak aby pasował na stronę. W rzeczywistości ta bryła tekstu zajmuje ponad połowę ekranu i straszy nas na stronie głównej oraz podstronach. Przez czerwoną ramkę sam obszar wygląda jak wielki komunikat o błędzie lub wykryciu wirusa. Sekcja ta może również kojarzyć się z naciąganiem typu „Jesteś naszym milionowym użytkownikiem, wygrałeś telefon!”.

Lista błędów w tekście

Nie są to oczywiście błędy ortograficzne, ani stylistyczne, lecz niekorzystne komunikaty, które wywołują skutek odwrotny do zamierzonego.

  1. Komunikat rozpoczyna się słowami „Przejdźmy od razu do sedna” po czym dostajemy w twarz prawie 1000 znaków tekstu, którego przecież wcale nie chcieliśmy czytać.
  2. Dalej „Utrzymujemy się z datków o średniej wysokości 50 zł, które wpłaca bardzo mała część naszych czytelników.” Wikipedia daje w ten sposób dowód społeczny, że nie warto wpłacać datków, gdyż i tak prawie nikt tego nie robi.
  3. Kolejna linijka i znowu błąd „Nadszedł czas, kiedy my o coś prosimy.” Ten fragment brzmi jak chęć rozliczenia użytkownika. Daliśmy Wam portal za darmo, ale teraz nadszedł czas na zapłatę.
  4. Jeśli uważasz Wikipedię za przydatną, poświęć minutę na to, aby mogła działać i się rozwijać.” Poza tym, że minuta została dawno poświęcona na przeczytanie takiego bloku tekstu, to ten fragment brzmi jak szantaż. Użytkownik ma dawać kasę, a jak nie, to znaczy, że nie uważa Wikipedii za przydatną.
  5. Jesteśmy małą organizacją non-profit” Niestety ten komunikat brzmi jak próba umniejszania swojej wielkości, żeby wyciągnąć kasę.
  6. Wierzymy, że każdy powinien mieć dostęp do wiedzy – bezpłatnie, bez ograniczeń i bez zakazów.” Tutaj mamy niespójność. Chcemy dać bezpłatną wiedzę, ale zapłać nam 10 zł. Dodatkowo cały obszar ma czerwoną ramkę, która kolorystycznie kojarzy się z zakazem i ograniczeniem.
  7. Prosimy, pomóż nam zakończyć zbiórkę pieniędzy i ulepszyć Wikipedię.” Tutaj komunikat jest błędny. Brzmi jakby celem zbiórki było jej zakończenie „pomóż nam zakończyć zbiórkę” a nie zebranie określonej kwoty.

Do możliwości parafrazy tekstu, celem zwiększenia współczynnika konwersji, wrócę na końcu. Natomiast w kolejnym punkcie omówimy konstrukcję kasy.

Wskazówka e-commerce Wskazówka dla Ciebie!
Wiesz już, że znam się na komunikatach reklamowych. Jeżeli potrzebujesz pomocy, np. w prowadzeniu konta Google Adwords, skontaktuj się ze mną, zobaczymy co da się zrobić.

Panel płatności

Możliwość płatności znajduje się u góry, po prawej stronie ekranu. Czyli w miejscu, w które użytkownik spogląda najrzadziej (w stosunku do obszarów z lewej strony). Gorszą pozycją byłoby tylko ulokowanie tej sekcji na dole po prawej.

Najważniejsze CTA podkreślone są zielonym kolorem, który stoi w opozycji do czerwonego obramowania tekstu. Skoro już wybraliśmy czerwoną ramkę, to zielone CTA, to dobra decyzja, ponieważ utrzymanie standardowego, niebieskiego koloru, mogło by w tej sytuacji mało wyróżniać wezwanie do działania, przez co traciłoby ono na skuteczności. Niemniej, wariantów jest za dużo, a widełki są zbyt wysokie, przez co konwersje na pewno są słabsze, niż mogłyby być.

Rzućmy okiem na sam panel i to, co można z nim zrobić, aby lepiej konwertował. Obecnie wygląda to tak.

Zbiórka na Wikipedii - panel płatności
 

Po pierwsze mamy tutaj kolejną niespójność. W tekście po lewej stronie jest mowa o jednorazowym datku w postaci 10 zł. Natomiast panel po prawej przejawia delikatną pazerność. Wikipedia zdaje się myśleć, że skoro użytkownik spojrzał na punkt płatności, to może zapłaci więcej niż 10 zł, o których mowa i to nie tylko raz (jak pisali), a co miesiąc.

Kolejna kwestia, na którą wstępnie zwróciłem już uwagę akapit wcześniej, to zbyt duża liczba opcji do wyboru. Tekst po lewej mówił o 10 zł, a tutaj mamy do dyspozycji 10 zł, 20 zł, 50 zł, 100 zł, 200 zł, 300 zł, 500 zł i puste pole. Zestawienie to jest bardzo negatywne, umniejsza ono rolę wpłaty 10 zł, o której mówiono wcześniej. W połączeniu z komunikatem, że datki „wpłaca bardzo mała część naszych czytelników.” tego typu darowiznę można uznać za mało pomocną, a więc bezsensowną. Natomiast dalsze kwoty są zbyt wysokie, zwłaszcza przy płatności cyklicznej i to w Polsce, przy niskim poziomie średnich zarobków.

W tym miejscu widać wyraźnie, że Wikipedia sama się pogubiła i nie wie czego chce. Głównym celem powinno być otrzymanie od użytkownika wpłaty na określonym poziomie. Cała treść tekstu jak i forma ustawienia panelu płatności powinna być skoncentrowana na tym, jak doprowadzić użytkownika do konwersji na daną kwotę. W obecnej sytuacji, mamy nieudolną próbę zwrócenia uwagi, a później wyciągnięcia ile się da. Moja pierwsza propozycja wygląda następująco.

Zbiórka na Wikipedii - nowy panel płatności
 

Panel płatności, który wstawiłem powyżej powinien znacząco zwiększyć liczbę datków w ogóle i całkowitą kwotę.

Angażowanie w proces

Można tutaj posunąć się krok dalej i zaangażować użytkownika w proces. W tej sytuacji, na pierwszej stronie wyświetlamy tylko możliwość wyboru kwoty i przejścia dalej.

Zbiórka na Wikipedii - etapowy panel płatności
 

I dopiero na następnym etapie pytamy o formę płatności.

Z drugiej strony, o ile samo zaangażowanie w proces to bardzo dobre rozwiązanie, to jednak jego dwu etapowość może okazać się zbyt krótka i niedostateczne wciągająca. Przez co odsetek konwersji nie będzie maksymalnie wykorzystywał potencjału darczyńców.

W tej sytuacji bardzo dobrym rozwiązaniem może okazać się wydłużenie formularza do około 4-6 podstron. Na początku zamiast prosić użytkownika o pieniądze, należy zadać pytanie. Pierwsze trzy strony można skonstruować na zasadzie prostej, zamkniętej ankiety, z maksymalnie dwiema-trzema odpowiedziami. Zadawane pytania i uzyskiwane odpowiedzi mają na celu uświadomić użytkownikowi, że korzysta on regularnie i nieodpłatnie z Wikipedii oraz, że warto za to podziękować.

Ankieta angażująca w proces

Przykładowy schemat ankiety angażującej w proces, zakończonej prośbą o darowiznę mógłby wyglądać następująco.

  1. Jak często korzystasz z Wikipedii?
    – raz w tygodniu
    – kilka razy w tygodniu
    – codziennie
  2. Czy uważasz treści umieszczone na Wikipedii za pomocne?
    – tak
    – raczej tak
    – nie
  3. Za co najbardziej cenisz Wikipedię?
    – brak reklam
    – darmowy dostęp do przydatnych treści
    – brak cenzury
  4. Wielu użytkowników na tym etapie zdecydowało się wesprzeć nasz serwis. Czy chcesz wesprzeć Wikipedię?
    – tak, przejdź dalej
    – nie, zakończ ankietę
  5. Wybierz kwotę
    – 5 zł
    – 10 zł
    – 15 zł
  6. Wybierz sposób płatności
    – PayPal
    – PayU
    – Karta kredytowa

Co ciekawe, w punkcie 4 tylko odpowiedź pozytywna pozwala użytkownikowi kontynuować podróż. Więc jeżeli już zaangażował się w proces, w poprzednich etapach, prawdopodobieństwo, że kliknie „tak” będzie o wiele większe, niż że porzuci czynność i wykaże się niekonsekwencją (którą uważa za coś złego i stara się jej unikać). W rezultacie tylko dojście do końca ankiety będzie oznaczało jej ukończenie, a opuszczenie w trakcie można porównać do zmarnowania czasu, którego również użytkownik zechce uniknąć.

Ważne jest, aby na każdym etapie odwiedzający otrzymywał proste pytania. Kolejne części ankiety powinny pokazywać poczucie postępu, np. skreślając poprzednie strony, zaznaczając aktualną i podświetlając przyszłe:

123 – 4 – 5 – META!

Pozytywne odczucia w trakcie wypełniania ankiety można dodatkowo wzmacniać poprzez właściwe komunikaty, chwaląc użytkownika, za czynione postępy. Gratulacje! Przeszedłeś do kolejnego pytania. Już prawie skończyłeś. Tak trzymać!

Nowa treść komunikatu

Cały komunikat nie powinien przekraczać 300 znaków. Musi zawierać dowód społeczny i jasne wezwanie do działania. Poniższy tekst z pewnością nie będzie wzorowy, gdyż nie to jest celem tego wpisu, ale wyznaczy on właściwy punkt odniesienia. Usługi zdolnego copywritera będą tutaj bezcenne.

29.05.17 – tekst zmodyfikowałem zgodnie z sugestią Arka, z komentarza na dole strony – dzięki!

Na Wikipedii nie ma reklam, ani opłat, mimo tego dostęp do wszystkich treści masz za darmo. Wiesz, że nie oznacza to, że nasza praca nic nas nie kosztuje. Prosimy o pomoc w utrzymaniu niezależności. Wielu użytkowników z Polski zdecydowało się na wpłatę 10 zł, aby pomóc nam dalej dostarczać odpowiedzi na Wasze pytania. Bez cenzury, bez kontroli wielkich korporacji.

W nowym komunikacie nie leję wody i nie marnuje czasu użytkownika na czytanie zbędnych znaków. Na początku fakty, dalej język korzyści, który wyjaśnia co z tego wynika dla odbiorcy. Podkreślam, że praca nie rośnie na drzewie. Uczciwie proszę o pomoc. Daję dowód społeczny. Nawiązuję relację z użytkownikiem podając jego kraj, tak aby mógł zrozumieć, że on też może pomóc, i że dla osób takich jak on nie jest to duża kwota. Na końcu odwołuję się do krytycznego nastawienia do cenzury i wielkich korporacji, których chcemy unikać.

Podsumowanie

Wikipedia mocno zaniedbała marketingowo-UX’owe podejście do zbiórki, przez co z pewnością zbiera o wiele mniejsze kwoty, niż użytkownicy mogliby zapłacić. Bardzo mnie to dziwi, zwłaszcza przy takiej skali działalności. Odpowiednie podejście do tego typu kwestii, wyrażone poprzez zaangażowanie właściwych osób i nakładów pracy, mogłoby uzyskać o wiele lepsze rezultaty. Ponad to za każdą zbiórką powinno się prowadzić testy A/B, tak aby coraz lepiej konwertować. Być może w przyszłości Wikipedia rozwinie swój potencjał w tym zakresie i zobaczymy coś ciekawego. Póki co – lipa.

Jeżeli masz jakieś wskazówki albo przemyślenia w tym obszarze, koniecznie daj znać w komentarzu na dole strony. Zachęcam również do zapisania się do newslettera (zaznacz checkboxa dodając komentarz na dole strony lub zapisz się tutaj), co jakiś czas dam Ci znać o nowych wpisach, które mogą Cię zainteresować. Warto również zaobserwować moje konto na Twitterze.

Udostępnij mój artykuł, tak jak inni czytelnicy, którym się podobał.

44 komentarze

  • Mariusz Grabowski 27 maja 2017 Odpowiedz Author

    Wpłaciłeś datek na Wikipedię, czy nie? I dlaczego? Daj znać w komentarzu, może narodzi się ciekawa dyskusja 🙂

    • Aninimiusz 18 maja 2019 Odpowiedz

      Nie chcę wpisywać danych mojej karty. Ciągle słyszy się o hakowaniu danych. Gdyby była opcja CashBill, to od razu płacę!. Dzięki za fajnie opracowany temat. Pozdrawiam, Anonimiusz.

  • Tomasz 27 maja 2017 Odpowiedz

    Można też wspomnieć o tym, że po wpłaconym datku zostajemy wpisani na listę subskrypcji email. Wpłaciłem 10 zł jakiś rok temu i jak zaczęła się niedawno zbiórka na nowo to dostałem już 2 maile w przeciągu miesiąca z prośbą o odnowienie płatności.

    • Mariusz Grabowski 27 maja 2017 Odpowiedz Author

      Dzięki za komentarz. Słuszna uwaga. Ciekawe, czy tego typu maile można potraktować jako treści marketingowe. Jeżeli tak, a nie wyrażałeś zgody na przetwarzanie prywatnego adresu e-mail do celów marketingowych, to taki spam można zgłosić do GIODO. Z drugiej strony nie ma co się dziwić, że Wiki zbiera maile osób chętnych do wsparcia inicjatywy i odzywa się do nich po roku, z punktu marketingowego to dobry ruch 🙂

  • Przemek Leniak 27 maja 2017 Odpowiedz

    Tak czy siak w takiej akcji warto unikać ewidentnych kłamstw a wikipedia jest przecie ściśle cenzurowana

    • Mariusz Grabowski 27 maja 2017 Odpowiedz Author

      To już temat do rozważań w innym wpisie 🙂

    • 28 maja 2017 Odpowiedz

      Ściśle cenzurowana… Coś ty wymyślił…

      • Przemek Leniak 28 maja 2017 Odpowiedz

        Jako autor kilku haseł wikipedii wiem że jest ona ściśle cenzurowana po prostu 🙂

  • Przemek Leniak 27 maja 2017 Odpowiedz

    🙂 no może i faktycznie w innym
    Ale kto wie może pozorna nieudolność jest celowa w tej reklamie?
    W końcu ktoś tam chce zarobić na cudzej pracy której efekt jest dostępny za darmo
    Może celowo udaje nieporadność by wyglądać na uczciwego?

  • racjonalnie 27 maja 2017 Odpowiedz

    Rozważania oderwanego od rzeczywistości marketingowca (z definicji profesji zajmującej się zawodowym naciąganiu ludzi) to jedno, a praktyka drugie. W praktyce znikoma część czytelników Wikipedii przeprowadzi analizę podobną do twojej, a nawet jeżeli to nie jest powiedziane że dojdą do takich samych wniosków. Jeżeli ktoś zechce wesprzeć to wesprze i fakt czy komunikat Wikipedii będzie ubrany w marketingowe pierdzielenie nie będzie miał żadnego znaczenia.

    Poza tym pomysł wynajęcia „specjalistów” od marketingu do przygotowania „ulepszonej” wersji komunikatu miałby odwrotny efekt – użytkownik dobrze wie, że Wikipedia jest organizacją non-profit i z tego tytułu nie ma potrzeby zatrudniać marketingowców (zmierzam mniej więcej do tego, o czym pisze Przemek Leniak). A po przeczytaniu komunikatu wypełnionego marketingowymi wymiocinami (specyficzne wyrażenia, np. tzw. „język korzyści” mający w teorii naciągnąć czytającego; w praktyce u każdej samodzielnie myślącej osoby podnosi alarm i sprawia wrażenie bycia naciąganym na pieniądze) odniesie odwrotne wrażenie i prędko go zniechęci.

    Urzekająco żałosne jest również wrzucenie mimochodem do treści artykułu oferty marketingowej: „Wskazówka dla Ciebie! Wiesz już, że znam się na komunikatach reklamowych. Jeżeli potrzebujesz pomocy, np. w prowadzeniu konta Google Adwords, skontaktuj się ze mną, zobaczymy co da się zrobić.” Masz do tego prawo na swoim blogu, ale wrzucanie reklam w takim miejscu jest co najmniej natrętne i nachalne.

    • Mariusz Grabowski 27 maja 2017 Odpowiedz Author

      Dzięki za dłuższy komentarz. Postaram się jutro odpisać 🙂

    • kontrabasista 27 maja 2017 Odpowiedz

      @racjonalnie
      „W praktyce znikoma część czytelników Wikipedii przeprowadzi analizę podobną do twojej, a nawet jeżeli to nie jest powiedziane że dojdą do takich samych wniosków. Jeżeli ktoś zechce wesprzeć to wesprze i fakt czy komunikat Wikipedii będzie ubrany w marketingowe pierdzielenie nie będzie miał żadnego znaczenia.”

      Zgadzam się w 100%!

      • Piotr 28 maja 2017 Odpowiedz

        Potwierdzam, normalny użytkownik Wikipedii nie będzie dogłębnie analizował komunikatów, tak jak normalny użytkownik samochodu nie analizuje w nim konstrukcji zawieszenia.
        To producent (chcąc zarobić kasę), powinien wykorzystać analizy i fachową wiedzę, by stworzyć wygodne auto.

        Załóżmy, że w mercedesie pojawia się zawieszenie z lanosa, użytkownicy niczego nie analizują, po prostu nie kupują 🙂
        Takim samym ulepem jest wezwanie do zapłaty na Wikipedii.

        • Mariusz Grabowski 28 maja 2017 Odpowiedz Author

          @Piotr i @kontrabasista podzielacie opinię @racjonalnie na którą odpowiedziałem trochę niżej. Może będziecie zainteresowani moim odniesieniem do tego, jeżeli tak, to zachęcam do przeczytania komentarza na dole 🙂

        • Peter Pacho 21 czerwca 2017 Odpowiedz

          Do Anonimowych kolegów – „Kontrabasista i Racjonalnie” – Widzę po waszych wpisach że zrozumienie fundamentów języka marketingowego jest wam obce. Z jednej strony nikogo za to winić nie wypada a z drugiej strony patrząc – gdy nie ma się głębokiej wiedzy popartej doświadczeniem to radziłbym nie zabierać głosu i nie wprowadzać hate’owej atmosfery.
          Z dużym szacunkiem przyglądam się artykułom Pana Mariuszowi Grabowskiemu – Podziwiam go za tolerancję dla tego poziomu wypowiedzi. Ja nie jestem taki tolerancyjny dla Hater’ów .
          Ale . . .
          Koledzy wystarczy przedstawić się – i wtedy niewątpliwie możemy wzajemnie się od siebie coś nauczyć.
          Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych pozytywnie – Przedsiębiorca z 20letnim stażem

    • Michał 28 maja 2017 Odpowiedz

      Nie chodzi o to, że użytkownik przeprowadzi analizę w ten sposób zwerbalizowaną co tutaj (do tego potrzeba specjalistycznej wiedzy). Chodzi o to, że użytkownik w odpowiedni sposób zareaguje, odczuje stosowne emocje, pojawią się u niego konkretne myśli. I to się stanie niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w działanie marketingu, czy uznaje to za niepotrzebne bzdury.

      • Mariusz Grabowski 28 maja 2017 Odpowiedz Author

        @Michał, dokładnie tak.

      • 28 maja 2017 Odpowiedz

        Ale zapomnieliscie o jednym – że zbytnie przecukierkowanie spowoduje falę podejrzeń. Nie wiem skąd wyobrażenie, że czerwona ramka to zakaz. Czerwony kolor obramowania albo tła po prostu zwraca uwagę, zwłaszcza u mężczyzn.
        To z ankietą to już w ogóle głupota. Ludzie już bardziej wolą wpłacać pieniądze, niż wkładać nawet najmniejszy wysiłek, warto popytać się o to różnych NGO. W przypadku akcji non-profit współczynnik konwersji nie obowiązuje, ponieważ gdy pomagający ma wybór: wolontariat, ankiety, wpłaty –
        wybierze na pierwszym miejscu wpłaty, na drugim ankiety. Przyciski wpłat takie jakna Wikipedii są typową praktyką w wielu fundacjach i to daje efekt. Bo takie wpłaty są (rzadko są większe niż 500 dolarów, złotych, euro itd.) i to jest docenienie, że takie się zauważa.
        To zdanie z dyszka jest zobrazowaniem, że „NIEWIELE” IM POTRZEBA.
        I na koniec – jako programista wiem, jak ważne pod.względem zawodowym jest posiadanie swojego bloga, bo to jest część „portfolio”. I powiem tylko, że nie zaufałbym tobie, ponieważ podsunięcie twojej oferty jest tu najmniej subtelne, jak tylko się dało, a sam jeszcze, o ironio, nadajesz o tym w artykule.

        Teraz się zastanawiam, czy serio nie wiesz, że wpłaty do fundacji nie działają jak reklamy, czy próbujesz tylko omamić czytelników, żeby „pokazać” swój „profesjonalizm”.

        • Mariusz Grabowski 28 maja 2017 Odpowiedz Author

          @— chyba nie do końca rozumiem, ale słyszałem, że nie ma sensu próbować zrozumieć programistów 😉

  • Lestek 27 maja 2017 Odpowiedz

    Coś w tym jest. Poprzednio wpłaciłem 10 zł, a tym razem po przeczytaniu komunikatu zamknąłem okno i nic nie dałem.

    • Mariusz Grabowski 28 maja 2017 Odpowiedz Author

      Dzięki za komentarz. No i mamy opinię z autopsji 🙂

  • Mariusz Grabowski 28 maja 2017 Odpowiedz Author

    @racjonalnie Pewnie masz rację, że znikoma część użytkowników przeprowadzi analizę podobną do mojej, ale nie znaczy to, że komunikat nie będzie działał lub, że nie może działać lepiej. Wchodząc do sklepu nie zastanawiasz się jak merchandiser poukładał produkty i jaką dobrał muzykę. Oglądając film czy serial nie zastanawiasz się jak dobrano kolory ubrań aktorów i podkolorowano obraz w postprodukcji, aby uzyskać określony efekt i wywołać dane odczucia. Oglądając witryny w sieci nie rozważasz ich układu, umieszczenia buttonów i konstrukcji poszczególnych wezwań do działania. Jednak zgodzisz się na pewno, że to, że nie zwracasz na coś uwagi, nie oznacza, że sam komunikat nie działa. Bez względu na to, czy jesteś tego świadom, czy nie.

    Co do tego, że jeżeli ktoś zechce wesprzeć Wikipedię, to i tak wesprze – jasne. Ale przecież w tym komunikacie nie chodzi o dotarcie do osób, które chcą wesprzeć Wikipedię (bo jak sam zauważyłeś, one sobie poradzą, więc po co do nich pisać), ale do osób, które nie wiedzą, że mogą to zrobić, lub nie są jeszcze zdecydowane. Dlatego skoro już dajemy ludziom reklamę na pół strony i coś od nich chcemy, można to zrobić elegancko i z klasą i maksymalnie wykorzystać potencjał. Na pewno zauważysz różnicę w tym jak odbierasz coś przygotowanego ładnie i schludnie, a czymś zrobionym na odczepnego.

    Co do reklam na stronie. Pewnie używasz adblocka i nie zauważyłeś, że poza odwołaniem, na które wskazałeś, żadnych reklam tutaj nie zamieszczam. Poza tym, zastanów się. Piszę do osób o określonym profilu zainteresowań, które mogą skorzystać z moich treści. W trakcie czytania tekstu, który im odpowiada, tylko subtelnie informuję i zachęcam do skorzystania z usług, które mogą być dla nich przydatne i są związane z tematem artykułu i bloga. Tego typu reklama, jest bardzo spersonalizowana i przydatna użytkownikowi. Nie ma więc w tym nic złego. Poza tym, przecież strony internetowe, blogi, itp. nie są tworzone przez filantropów i każda ma jakiś cel.

    Wreszcie, odnosząc się do określenia marketingu jako „z definicji profesji zajmującej się zawodowym naciąganiu ludzi”. Moim zdaniem tego typu definicja może bardziej dotyczyć starego typu marketingu, np. firm założonych w Polsce, w latach 90. W tej chwili realny marketing skupia się na polepszeniu doznań konsumenta związanych z obcowaniem z marką. Nie może to zaistnieć jedynie przez naciągane komunikaty reklamowe. Marketing wpływa na poprawę jakości obsługi klienta, przychylniejsze nastawienie, dokładniejsze informowanie i wszystkie czynniki, które oddziałują na pozytywną relację firmy z konsumentem. Więc właściwie jest to pozytywne zjawisko, które można określić jako nieustanne prace nad poprawą jakości. Rozumiem jednak, że możesz specjalizować się w innych dziedzinach i mieć wyrobione zdanie na pewne kwestie, w które zwyczajnie nie masz czasu się zgłębić. Nie ma w tym nic złego i na pewno jest dużo innych tematów, o których mógłbyś coś opowiedzieć i wyjaśnić.

    Jeszcze raz dzięki za komentarz, mam nadzieję, że moja odpowiedź nie była zbyt długa 🙂

  • Mieszko 28 maja 2017 Odpowiedz

    Mariusz wszystko dobrze, poza jednym błędem. W tej ankiecie w kroku 4tym nie dajesz 5 10 15 zł, tylko np. 10 30 50 100 zł, a jeszcze lepiej 30 50 10 100 zł. Kwoty odniesienia musza być większe. To 500 zł w ankiecie Wikipedii nie jest po to, aby ktoś wpłacił 500 zł tylko po to, aby 10 zł wydawało się być bardzo niewiele w porównaniu z 500 zł. Dodatkowo umieszczając dychę między 50 i 100 zł jeszcze bardziej umniejsza się jej wartości.

    • Mariusz Grabowski 28 maja 2017 Odpowiedz Author

      @Mieszko zgadzam się z tym co napisałeś, tylko uważam, że kwota 500 w stosunku do 10 jest zbyt wysoka, przez co 10 może wydawać się tak małe, że prawie bez znaczenia. Zbyt wysokie widełki mogą tracić na wiarygodności. Myślę, że 10 zł nie powinno być najniższą kwotą, ani najwyższą. Powinno być mniej więcej wypośrodkowane lub trochę bliżej wyższej kwoty, niż niższej. Chociaż są na to różne teorie.

  • Arek 28 maja 2017 Odpowiedz

    Dobrze napisane, widać że się znasz. Jedna mała uwaga: „Na Wikipedii nie ma reklam, ani opłat. Dzięki temu dostęp do wszystkich treści masz za darmo.” Ta sentencja wydaje się nielogiczna i raczej powinna brzmieć: „Na Wikipedii nie ma reklam, ani opłat mimo to dostęp do wszystkich treści jest za darmo.”

    • Mariusz Grabowski 28 maja 2017 Odpowiedz Author

      @Arek dobry pomysł, Twoja sentencja o wiele bardziej mi się podoba niż to co napisałem, zwłaszcza, że jak teraz to czytam – faktycznie brzmi nielogicznie. Dzięki za komentarz i miłe słowo 🙂

    • Mariusz Grabowski 29 maja 2017 Odpowiedz Author

      @Arek zmodyfikowałem tekst zgodnie z Twoją sugestią. Jeszcze raz dzięki!

      • Peter Pacho 21 czerwca 2017 Odpowiedz

        I tak postępuje godny naśladowania profesjonalista.
        Az miło popatrzeć.

        • Mariusz Grabowski 22 czerwca 2017 Odpowiedz Author

          @Peter Pacho dzięki za komentarz i miłą opinię tutaj i kilka akapitów wyżej 🙂

  • Rosewood 28 maja 2017 Odpowiedz

    Dzięki za wyjaśnienie, dlaczego zawsze zamykam tren komunikat na górze strony Wikipedii. Do tej pory robiłam to nieświadomie. Pomysły na poprawę mają szansę na zaistnienie, gdy wikipedyści się NIE OBRAŻĄ. Powodzenia 🙂

    • Mariusz Grabowski 28 maja 2017 Odpowiedz Author

      @Rosewood Również dzięki za komentarz i miłego dnia 🙂

  • An45 28 maja 2017 Odpowiedz

    A ja jestem ciekawy kto zbiera. Polecam kiedyś poruszyć ten temat. Jest WMF (Wikimedia Foundation), która płaci za serwery, zatrudnia programistów itd. Jest też SWMPL (Stowarzyszenie Wikimedia Polska; w skrócie taki fanclub Wikipedii), które promuje Wikipedię w Polsce. To pierwsze musi istnieć, żeby Wikipedia istniała, to drugie konieczne nie jest – czasem szkodzi, czasem pomaga. A problemem jest to, że ilekroć zbiórkę prowadzi SWMPL, to zawsze jest to tak napisane, że nie wiadomo, że zbierają na promocję Wikipedii. Napiszą, że utrzymanie kosztuje, że Wikipedia musi zatrudniać pracowników, że serwery są drogie… Kłamią? No nie. Tylko nie napiszą, że nie na to zbierają. Uważam to za nieuczciwe, że nie mówi się wprost, że zbiera się wyłącznie na promocję. Promocja to dobre i złe rzeczy. Część to marnowanie forsy, bo za kilkadziesiąt tysięcy złotych paru ludzi sobie jedzie na wakacje (Wikimania) i nic z tego nie ma dla Wikipedii. Część to też cenne projekty, które bezpośrednio wpływają na dobrej klasy content.

    Bardzo bym się cieszył jakby w końcu zbierający kasę mieli odwagę się podpisać. I nie, to nie jest przypadek, że przy takich zbiórkach się na ten temat milczy. Podejrzewam, że teraz kasa idzie na WMF, bo PayPal, ale może jednak nie? Ten brak konkretów kto i na co zbiera trochę mi wygląda na polski oddział.

    I szkoda, że nie mogę się otwarcie podpisać. Za takie słowa dostaje się kopa ze społeczności, zostaje się tym złym, trollem, pieniaczem, szkodnikiem. Ty też, Mariuszu, taki jesteś – szkodzisz, bo krytykujesz. Nie ważne czy konstruktywnie, czy masz rację. Nie używasz superlatyw i przez to nie zostaniesz potraktowany poważnie przez osoby, które mają realny wpływ.

    To się prędzej czy później zmieni, bo starych zastępują młodzi. Będzie lepiej, będzie dyskusja, będzie możliwa krytyka. Na razie jeszcze nie. Winę ponosi niewielka grupa, która myśli, że zawsze ma rację. Tak więc mimo negatywnego wydźwięku mojego komentarza mam więcej niż nadzieję – mam pewność, że to sytuacja przejściowa. Jedynie co mnie martwi, to moje podejrzenie, że zostaniesz zignorowany a może nawet wyśmiany. Nie zostanie zauważone to, że pomagasz.

    Jak chcesz więcej konkretów, to pisz śmiało na moją pocztę – przedstawię się i powiem więcej.

    PS: A cenzura istnieje. No… Zależy jak ją zdefiniujemy. Jeśli ktoś forsuje swoją ideologię i jest cofany, to nikt mu nie zabroni mówić, że to cenzura. Radykałowie, obojętnie z której strony, mają problem z obiektywizmem. Tego się nie zmieni. Za to można zmienić artykuł, a przede wszystkim dyskutować jak ma wyglądać, jeśli się ma obiekcje. Dyskutować, a nie stać na straży swojej wersji i nie popuścić.

    • Przemek Leniak 28 maja 2017 Odpowiedz

      An45 ładnie napisałeś – ciekawym czy sam widzisz jaką opisujesz patologię?

      Z pewnością brak jasnego przekazu kto zbiera kasę i na co nie jest przypadkowy
      I to zawsze powinno spowodować brak wpłat bez względu na to czy reklama jest byle jaka czy profesjonalna.
      Powinno bo jest samo w sobie nieuczciwe.

      Co do cenzury zaś to nie mówię o skrajnych opiniach tylko o zupełnie podstawowej rzetelności.
      Zresztą cenzurze podlegają nawet brudnopisy twórców haseł…

    • Mariusz Grabowski 29 maja 2017 Odpowiedz Author

      @An45 dzięki za długi i ciekawy komentarz, dałem sobie jeden dzień, żeby odpisać.

      Szczerze mówiąc, nie zgłębiam się w „politykę”, czyli kto, co zbiera i dla kogo, ani z jakiego powodu robi to w taki, a nie inny sposób. Nie oczekuję również, że moje wpisy coś zmienią na omawianych portalach i nie to jest ich celem. Czasami strony będące przedmiotem artykułu korzystają ze wskazówek, (jak np. sugestia zachęty do założenia konta premium w CDA, na ekranie zamulonego filmu), czasami nie.

      Wszystko to tylko analiza przypadku i rozważania na temat tego, w jaki sposób można by małym nakładem finansowym zwiększyć wydajność komunikatu reklamowego, a tym samym podnieść współczynnik realizacji założonego celu, czymkolwiek by on nie był. Myślę, że tego typu analizy pomagają zarówno mi, jak i innym użytkownikom, którzy czasami tu zaglądają.

      Jeszcze raz dzięki za komentarz i udanego tygodnia 🙂

  • KacasPiesel 28 maja 2017 Odpowiedz

    Dlaczego nie ma takiego wyboru kwot? Oto co mam z wersji mobilnej:

    > Utrzymujemy się z datków o średniej wysokości 50 zł

    I tyle na temat.

    • Mariusz Grabowski 29 maja 2017 Odpowiedz Author

      @KacasPiesel dzięki za komentarz. Przyznam szczerze, że mobile nie analizowałem. Zwykle tego nie robię, bo artykuł byłby pewnie dwa razy dłuższy, więc jak już, to trzeba by poświęcić tej kwestii odrębny wpis, żeby nie przynudzać, ani nie tracić na jakości.

  • Jan 29 maja 2017 Odpowiedz

    Nieudolna to jest ta Pana analiza. Na Wikipedii mamy od zawsze prosty layout i jasno podane informacje. Taka jest też ta zbiórka. Ludzie szanują że Wikipedia pisze wprost jaka jest sytuacja i czego potrzebuje. Pana pomysł z ankietą (4-6 stron formularza) i na końcu prośba o płatność jest poroniony…

    • Mariusz Grabowski 29 maja 2017 Odpowiedz Author

      Dzięki za poświęcenie czasu i wyrażenie opinii. Rozumiem, że każdy specjalizuje się w czym innym i zwraca uwagę na inne kwestie 🙂

  • Przemek Leniak 29 maja 2017 Odpowiedz

    Tak ad.meritum czyli o samym pomyślę na to jak robić taką zbiórkę: moim zdaniem analiza jest dobra a pomysły fajne
    Nie nachalnie ale faktycznie wciągające osoby niezdecydowanie no i hmm pokazują że darczyńców można szanować
    No bo jednak włożenie tej pracy w wymyślenie atrakcyjnej zbiórki to jest szacunek a robienie zbiórki na odpierdol jest jego przeciwnością

    • Mariusz Grabowski 30 maja 2017 Odpowiedz Author

      @Przemek Leniak jasne, że tak. Dzięki za komentarz 🙂

  • Robert Drózd 30 maja 2017 Odpowiedz

    Piszesz „Ponad to za każdą zbiórką powinno się prowadzić testy A/B, tak aby coraz lepiej konwertować” – tak się składa, że testy A/B w tym zakresie prowadzą od wielu lat, o czym jest mowa np. w raporcie z fundraisingu https://wikimediafoundation.org/wiki/2015-2016_Fundraising_Report albo na ich blogu: https://blog.wikimedia.org/2013/04/08/intro-to-the-statistics-of-ab-testing-with-wikimedia-fundraising-banners/

    To że formularz wydaje Ci się niezoptymalizowany może być więc tylko złudzeniem. 🙂

    • Mariusz Grabowski 30 maja 2017 Odpowiedz Author

      Dzięki za komentarz. Nie zgłębiam się w raporty, oceniam to co widzi użytkownik i zastanawiam się jak może zareagować. Ale jeżeli testy A/B są prowadzone, no to super, to zawsze dobra decyzja 🙂

  • Wojtek 20 marca 2019 Odpowiedz

    Jak wszedłem do firm płatności to zrezygnowałem. Trzeba wpisać numer karty itp. Nie chce nie się szukać karty i spisywać numerów. Są łatwiejsze metody poprzez logowanie się do swojego banku. Albo przynajmniej podać nr konta.

  • Mariusz Grabowski 10 lipca 2019 Odpowiedz Author

    @Wojtek zgadzam się z Tobą!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.